Archive for June, 2001

Granica na Rysach

Saturday, June 30th, 2001

W niedzielę otwarte zostanie turystyczne przejście graniczne na Rysach.

Z przejścia mogą korzystać obywatele Polski i Słowacji oraz 33 innych państw, m.in. Czech, Austrii, Niemiec, Francji, USA. Jedynym dokumentem upoważniającym do przekroczenia granicy na najwyższym szczycie Tatr Polskich jest paszport, a nie – jak przypuszcza wielu turystów – dowód osobisty. Z przejścia korzystać będzie można w godzinach 8-19.

Od niedzieli wzrasta też cena biletów do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Za bilet normalny zapłacimy 3 zł (drożej o złotówkę), za ulgowy – 1,5 zł. Karnet 7-dniowy kosztować będzie odpowiednio 15 zł i 7,5 zł, 14-dniowy – 30 zł i 15 zł. Ceny spadną we wrześniu.

Autor artykułu: ASz

Spadochroniarz wśród desantowców

Saturday, June 30th, 2001

Wczoraj Korpus Powietrzno-Zmechanizowany w Krakowie wizytował gen. broni Gotz Gliemeroth, dowódca połączonego Dowództwa NATO Europy Centralnej.

Po uroczystym powitaniu gen. Gliemeroth odbył rozmowę z dowódcą KPZ gen. bryg. Mieczysławem Stachowiakiem, a potem w trakcie spotkania z kierowniczą kadrą zapoznał się ze strukturą organizacyjną i zadaniami szkoleniowymi korpusu.

Duże wrażenie zrobili na niemieckim generale żołnierze z 6 Brygady Desantowo-Szturmowej, którzy na placu ćwiczeń na Pasterniku zademonstrowali elementy programowego szkolenia pododdziałów. Generał Gliemeroth, który służbę wojskową rozpoczynał jako spadochroniarz, wysoko ocenił umiejętności polskich desantowców.

Autor artykułu: mas

Wydłużenie pasa

Saturday, June 30th, 2001

- To przełom – powiedział marszałek Marek Nawara o uzgodnieniach z dowódcą wojsk lotniczych. Wojsko zezwala na rozbudowę lotniska w podkrakowskich Balicach, zachowa jednak nad nim kontrolę. Jeszcze w tym roku na modernizację płyty i prace projektowe Urząd Marszałkowski przeznaczy ok. 17 mln zł.

W ciągu ostatnich lat Międzynarodowy Port Lotniczy w podkrakowskich Balicach stał się drugim lotniskiem w kraju. Lądują tu samoloty niemal z całej Europy oraz Ameryki. Mimo że niedawno modernizowane pomieszczenia już okazały się za ciasne. Nie mogły też na lotnisku lądować największe maszyny, bo pas startowy był za krótki. Spółka, która zarządza lotniskiem, (udziały w niej mają m.in. województwo, miasto Kraków i gmina Zabierzów) mogła zdobyć pieniądze na wydłużenie pasa, ale rozpoczęcie robót uniemożliwiał brak porozumienia z właścicielem lotniska, którym jest Wojsko Polskie.

Wreszcie osiągnięto kompromis. Dowództwo Wojsk Lotniczych przyjmuje do wiadomości i zgadza się na rozpoczęcie prac planistycznych, obejmujących tereny wojskowe. Nie może jednak zrezygnować z własności terenu, dlatego będzie on ,użyczony” spółce, a przedstawiciel wojska oraz NATO będzie miał pieczę nad funkcjonowaniem lotniska.

Jak mówi Marek Nawara, województwo przeznaczy na plany modernizacyjne i poprawę płyty 17 mln zł.

Autor artykułu: mk

Fordem do śmierci

Friday, June 29th, 2001

Tuż przed północą, miał przedwczoraj miejsce tragiczny wypadek na trasie 4E40 w Łoponiu. Dwie osoby zginęły a pięć jest ciężko rannych. Przez dwie godziny droga była całkowicie zablokowana.

Kierujący fordem escortem, 40-letni mężczyzna z Rybnika zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z autem osobowym marki renault megane. Kierowca forda i siedząca obok niego pasażerka zginęli na miejscu. Pozostałych trzech pasażerów jest ciężko rannych i przebywają w szpitalu. Również ciężko ranni są pasażerowie renault – kierująca kobieta pochodząca z Krakowa i pasażerka siedząca obok niej. Dokładne przyczyny wypadku i prędkość obu aut nie są jeszcze znane.

Autor artykułu: (GAJA)

Nie chcemy tu hostelu

Friday, June 29th, 2001

Przy ulicy Szujskiego w Tarnowie, na działce Ośrodka Interwencji Kryzysowej, ma powstać dwukondygnacyjny budynek administracyjno-hotelowy. Nie zgadzają się z tym mieszkańcy okolicznych bloków, gdyż lokatorzy planowanego hostelu – zdaniem sąsiadów – będą uciążliwi dla otoczenia.

Hostel ma służyć osobom, które nie mogą znaleźć schronienia, kobietom z dziećmi bitym przez mężów. Tu będą mogły spędzić kilka dni, aby dojść do siebie i znaleźć sobie nowe miejsce. Tarnowska Rada Miejska zaakceptowała taki obiekt w planach zagospodarowania przestrzennego.

- Chodzi o to, aby kobiety – bo to one najczęściej znajdują się w takich kryzysowych sytuacjach – mogły przetrwać kilka najgorszych dni. Będą mogły w hostelu liczyć na pomoc psychologów lub napisać pisma na przykład do sądu. Miasta nie stać na budowę nowego obiektu i dlatego rozbudowany zostanie istniejący już ośrodek – wyjaśnia pracownica Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Tarnowie Grażyna Kędzior.

Mieszkańcy okolicznych bloków i domów jednorodzinnych nie zgadzają się jednak na powstanie w sąsiedztwie takiego hostelu.

- Nie wiemy dokładnie jak to będzie funkcjonowało, ale domyślamy się, że w nocy będą tu na sygnale przywożone te kobiety. Obawiamy się, że pensjonariusze i ich rodziny będą zakłócać nam porządek. Tu jest na razie dość spokojnie, czemu nie wybudować takiego hostelu gdzieś na uboczu – pytają mieszkańcy bloku sąsiadującego z ośrodkiem.

Mieszkańcy wysłali swój protest w tej sprawie do Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Ta odwołała się od decyzji Urzędu Miasta w Tarnowie o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu ośrodka, który zezwala na budowę dwukondygnacyjnego obiektu na działce.

- Wiemy, że inicjatywa budowy tu hostelu jest bardzo szlachetna i potrzebna, ale naszym zdaniem mieszkańcy również mają prawo do decydowania o swoim otoczeniu. Dlatego odwołaliśmy się od tej decyzji, zobowiązali nas zresztą do tego mieszkańcy – wyjaśnia wiceprezes TSM Zbigniew Sipiora.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało jednak argumenty spółdzielni za nieuzasadnione i nie mające oparcia w przepisach prawnych. Kilka dni temu zapadła ostateczna decyzja o budowie hostelu. TSM może jeszcze odwołać się do sądu, ale wiceprezes Sipiora twierdzi, iż będzie to już strata czasu.

Decyzja kolegium przyjęta została z niezadowoleniem przez sąsiadów ośrodka. Tymczasem w Ośrodku Interwencji Kryzysowej wszyscy są usatysfakcjonowani.

- Ludzie nie wiedzą po prostu co tu będzie. Ja słyszałam rozmowę dwóch starszych pań, które mówiły, iż będzie tu hotel dla narkomanów. Jeżeli spółdzielnia zorganizuje spotkanie z nami, to chętnie wyjaśnimy co tu zostanie wybudowane. Powinno to uspokoić nastroje – uważa Grażyna Kędzior.

Autor artykułu: (KF)

Kałużny nadal w Wiśle

Friday, June 29th, 2001

Wczorajsze kontakty krakowskiej Wisła i Energie Cottbus w sprawie transferu do niemieckiego klubu Radosława Kałużnego nie przyniosły zbliżenia stanowisk obu stron.

Nieoficjalnie wiadomo, że krakowski klub jest zainteresowany tylko transferem definitywnym, zaś Energie Cottbus zamierza wypożyczyć na rok Radosława Kałużnego za 800 tysięcy marek. Tymczasem Wisła chciałaby wytransferować Kałużnego za 3 miliony marek. Energie do finansowych potentatów Bundesligi nie należy i taka suma jest dla niego zbyt wysoka.

- Nasze kontakty z klubem niemieckim odbywają się za pośrednictwem faxu – powiedział wiceprezes SSA, Zdzisław Kapka – I wczoraj nie doszło do zbliżenia stanowisk.

Na miejsce Radosława Kałużnego Wisła chciałaby pozyskać Radosława Michalskiego z Maccabi Hajfa, którego zawsze chciał widzieć pod Wawelem trener Franciszek Smuda. Propozycja przeprowadzki do Krakowa została już złożona Michalskiemu, ale problem polega na tym, że trener Maccabi zastanawia się, czy nie przedłużyć kontraktu z Michalskim, który nadal trenuje z dotychczasowym zespołem.

Nie posunęły się naprzód rozmowy transferowe w sprawie pozyskania przez Wisłę: Zbigniewa Grzybowskiego (Zagłębie Lubin), Pawła Drumlaka (Pogoń Szczecin), Brazylijczyka Guliano, Marka Citki i Bartosza Karwana (wszyscy Legia). Powodem są oczywiście rozbieżności finansowe.

Autor artykułu: pg

Od dziś piłka w grze

Thursday, June 28th, 2001

Rusza kolejna edycja imprezy dla najmłodszych – Minimundialu, organizowanego przez Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji oraz ,Gazetę Krakowską”.

Od dziś aż do 9 lipca ponad dwadzieścia piłkarskich zespołów toczyć będzie pojedynki w dwóch kategoriach wiekowych – starszej (roczniki 1986-87) oraz młodszej (urodzeni w 1988 roku i młodsi).

Na pierwszy ogień idą zespoły występujące w starszej kategorii, które w wyniku losowania znalazły się w grupie pierwszej. Od godz. 9.30 na boisku przy ul. Wojska Polskiego grać będą: Figatorzy, Houk Masters, Barmani i FC Szczepanowice. Pojedynki rozgrywane będą w czasie 2 x 15 minut, systemem ,każdy z każdym”. Zwycięski zespół uzyska awans do wielkiego finału.

Raz jeszcze przypominamy o obowiązku posiadania legitymacji szkolnej oraz pisemnej zgody rodziców na udział w turnieju. Każdy zespół musi mieć pełnoletniego opiekuna. Relacja z pierwszych piłkarskich spotkań już jutro w naszej gazecie.

Autor artykułu: (kier)

Dać sie pokonać nadziei…

Thursday, June 28th, 2001

Dzisiaj upływa rok, odkąd odszedł ksiądz profesor Józef Tischner. Wśród przyjaciół pozostał ból. Ale przecież ten największy z Górali mówił im, że każdy ból można znieść, trzeba tylko “dać się pokonać nadziei”…


Wanda Szado Kudasik, poetka, przyjaciółka księdza profesora, Ksantypa w jego “Historii filozofii po góralsku”.
- Gdy odszedł, zapadł się grunt pod nogami. Zawsze przecież był – jako przyjaciel na dobre i na złe, filozof, ksiądz, który tak prosto i pięknie potrafił mówić o Bogu. Zostało po nim przekonanie, że Bóg jest wielki i miłosierny, a jego zamierzenia, nawet te, wobec których się buntujemy, są dowodem jego miłości do nas. Ci, których los nie zetknął z księdzem profesorem, teraz starają się bliżej poznać jego dorobek. Wiele szkół nosi jego imię. To radosny, ale i zobowiązujący patronat. Po jego odejściu pozostało poczucie, że tak jak on powinniśmy kochać Podhale i dbać o tę naszą ojczyznę.


Andrzej Kudasik, pisarz, przyjaciel księdza profesora, Sokrates w “Historii filozofii po góralsku”


- Wraz ze śmiercią księdza profesora straciłem wielkiego przyjaciela, przyjaciela przez duże “P”. Pozostała mi pamięć po nim, rady, których mi udzielał jeszcze w szkole, jego myśl i filozofia oraz książki, prawie każda z dedykacją. Sam ciężko chory, gdy dowiedział się o pogorszeniu mojego stanu zdrowia, załatwił mi wizytę w Krakowie u kardiologa. Uczynił ze mnie Sokratesa, za co mu jestem niesłychanie wdzięczny. Ludzie coraz częściej mnie “mylą” i witając się mówią “cześć, Sokrates”…
Jan Fudala, pisarz, rzeźbiarz,dyrektor muzeum Orkana
w Rabce, przyjaciel księdza profesora


- Był to człowiek słońce, harnaś góralskiego humoru. Poprzez śmiech uczył ludzi Boga. Przypomina mi się też wiele sytuacji, podczas których błyskał swoim góralskim humorem… Miał np. zwyczaj zażywania popołudniowej drzemki. Nie wolno mu było wtedy przeszkadzać! Raz, podczas pobytu w Księżówce, gdy zabierał się do snu, zapowiedział wszystkim: “nie budźcie mnie pod żadnym pozorem…no, chyba że znieśliby celibat”. Mógłym przytoczyć jeszcze wiele podobnych historyjek… Na wyrzeźbionej przeze mnie Gorczańskiej Dzwonnicy, poświęconej księdzu profesorowi, umieszczę dedykację: “kto się nie cieszy, ten grzeszy”.


Wojciech Gąsienica Byrcyn, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Anaksagoras w “Historii filozofii po góralsku”


- Po odejściu księdza profesora Podhalu brakuje prawdziwego duchowego przywódcy, tak jak on zwyczajnego w swojej niezwykłości, prostego, choć filozofa. Potrafił łagodzić zło i zmuszać do przemyśleń nie tylko ludzi wierzących.
Dzisiaj o godzinie 16 w Łopusznej biskup Kazimierz Nycz odprawi mszę świętą za duszę księdza profesora Józefa Tischnera. Po mszy przewidziana jest modlitwa na cmentarzu. Wieczorem w Gmninnym Ośrodku Kultury odbędzie się wieczór poświęcony jego pamięci.

Autor artykułu: Agnieszka ŚWIST

Maszt nad wiaduktem

Thursday, June 28th, 2001

Trwa montaż nowoczesnego oświetlenia przy wjeździe na obwodnicę od ulicy Krakowskiej. Po raz pierwszy lampy mają być włączone już w najbliższą sobotę.

Jak dotąd wjazd do miasta od strony Krakowa pod względem oświetlenia pozostawiał wiele do życzenia. Nocą kierowcy nie znający Tarnowa na rozjeździe prowadzącym do centrum i na obwodnicę łatwo mogą zmylić drogę. Już wkrótce nie powinno być z tym kłopotu. Na odcinku drogi dojazdowej do miasta, na rozjazdach, drodze prowadzącej do centrum oraz na obwodnicę ustawiane są nowoczesne lampy z obudowami i żarówkami marki Philips. Łącznie będzie ich blisko 80, a największe wrażenie ma robić 16 – metrowy maszt, który oświetlać będzie wiadukt. Na każdej lampie zamontowane zostaną żarówki o mocy od 250 do 400 wat. - Kiedyś montowaliśmy już takie oświetlenie w innym mieście. Jest na tyle silne, że w tym blasku kierowcy nie byli pewni czy mają włączone światła - przekonuje jeden z pracowników łódzkiej firmy wykonującej prace. W przetargu to właśnie jej oferta okazała się najlepsza.

Lampy po raz pierwszy mogą zaświecić już w sobotę, ale będzie to jedynie próba. Finał prac przewidywany jest za trzy tygodnie, a inwestycja kosztowała 280 tys. zł. Władze miejskie pieniądze na ten cel dostały z budżetu wojewody. Suma 400 tys. zł pozwoli dodatkowo wyposażyć w lampy także drogę na moście na Białej.

Autor artykułu: (GeP)

Aby trwała historia

Thursday, June 28th, 2001

Małopolski Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przyznał pieniądze na nowe tablice i pomniki, poparł wniosek o nadaniu płk Adamowi Studzińskiemu stopnia generała brygady i zaapelował do prezydenta miasta o jak najszybsze odzyskanie Domu im. J. Piłsudskiego na dawnych Oleandrach.

Kwotą 30 tys. zł postanowiono w tym roku dofinansować powstające nowe pomniki i tablice pamiątkowe oraz remonty już istniejących. Na okolicznościowe publikacje Komitet zamierza wydać 25 tys. zł.

Podczas wczorajszego posiedzenia poparto wniosek wojewody małopolskiego Ryszarda Masłowskiego o mianowanie ojca Adama Studzińskiego generałem brygady. Płk Studziński, kapelan wojenny, kawaler Orderu Virtuti Militari, bohater spod Monte Cassino jest nieprzerwanie od wielu lat duszpastrerzem wielu środowisk niepodległościowych, w tym polskich legionistów.

W trakcie obrad Komitetu, które toczyły się pod przewodnictwem wojewody, zajęto się też sprawą domu przy al. 3 Maja 7 (dawne Oleandry). Budynek należy do Związku Legionistów Polskich i jest administrowany przez byłego komendanta ZLP, Krystiana Waksmundzkiego. Zaapelowano, by prezydent miasta zintensyfikował działania na rzecz odzyskania przez gminę tego obiektu.

- W tej chwili Dom. im. Józefa Piłsudskiego jest wykorzystywany w sposób zaprzeczający idei, dla której w latach 30-tych został wzniesiony – czytamy w podjętej uchwale. – Powinien służyć wszystkim organizacjom kombatanckim Krakowa oraz Fundacji Dokumentacji Czynu Niepodległościowego.

Autor artykułu: KaK