Dzisiaj upływa rok, odkąd odszedł ksiądz profesor Józef Tischner. Wśród przyjaciół pozostał ból. Ale przecież ten największy z Górali mówił im, że każdy ból można znieść, trzeba tylko “dać się pokonać nadziei”…
Wanda Szado Kudasik, poetka, przyjaciółka księdza profesora, Ksantypa w jego “Historii filozofii po góralsku”.
- Gdy odszedł, zapadł się grunt pod nogami. Zawsze przecież był – jako przyjaciel na dobre i na złe, filozof, ksiądz, który tak prosto i pięknie potrafił mówić o Bogu. Zostało po nim przekonanie, że Bóg jest wielki i miłosierny, a jego zamierzenia, nawet te, wobec których się buntujemy, są dowodem jego miłości do nas. Ci, których los nie zetknął z księdzem profesorem, teraz starają się bliżej poznać jego dorobek. Wiele szkół nosi jego imię. To radosny, ale i zobowiązujący patronat. Po jego odejściu pozostało poczucie, że tak jak on powinniśmy kochać Podhale i dbać o tę naszą ojczyznę.
Andrzej Kudasik, pisarz, przyjaciel księdza profesora, Sokrates w “Historii filozofii po góralsku”
- Wraz ze śmiercią księdza profesora straciłem wielkiego przyjaciela, przyjaciela przez duże “P”. Pozostała mi pamięć po nim, rady, których mi udzielał jeszcze w szkole, jego myśl i filozofia oraz książki, prawie każda z dedykacją. Sam ciężko chory, gdy dowiedział się o pogorszeniu mojego stanu zdrowia, załatwił mi wizytę w Krakowie u kardiologa. Uczynił ze mnie Sokratesa, za co mu jestem niesłychanie wdzięczny. Ludzie coraz częściej mnie “mylą” i witając się mówią “cześć, Sokrates”…
Jan Fudala, pisarz, rzeźbiarz,dyrektor muzeum Orkana
w Rabce, przyjaciel księdza profesora
- Był to człowiek słońce, harnaś góralskiego humoru. Poprzez śmiech uczył ludzi Boga. Przypomina mi się też wiele sytuacji, podczas których błyskał swoim góralskim humorem… Miał np. zwyczaj zażywania popołudniowej drzemki. Nie wolno mu było wtedy przeszkadzać! Raz, podczas pobytu w Księżówce, gdy zabierał się do snu, zapowiedział wszystkim: “nie budźcie mnie pod żadnym pozorem…no, chyba że znieśliby celibat”. Mógłym przytoczyć jeszcze wiele podobnych historyjek… Na wyrzeźbionej przeze mnie Gorczańskiej Dzwonnicy, poświęconej księdzu profesorowi, umieszczę dedykację: “kto się nie cieszy, ten grzeszy”.
Wojciech Gąsienica Byrcyn, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Anaksagoras w “Historii filozofii po góralsku”
- Po odejściu księdza profesora Podhalu brakuje prawdziwego duchowego przywódcy, tak jak on zwyczajnego w swojej niezwykłości, prostego, choć filozofa. Potrafił łagodzić zło i zmuszać do przemyśleń nie tylko ludzi wierzących.
Dzisiaj o godzinie 16 w Łopusznej biskup Kazimierz Nycz odprawi mszę świętą za duszę księdza profesora Józefa Tischnera. Po mszy przewidziana jest modlitwa na cmentarzu. Wieczorem w Gmninnym Ośrodku Kultury odbędzie się wieczór poświęcony jego pamięci.
Autor artykułu: Agnieszka ŚWIST