Archive for May, 2001

Wisła II u stóp Wawelu

Tuesday, May 29th, 2001

Kibice, którzy w sobotnie południe wybrali się na stadion przy ul. Bronowickiej nie mogli narzekać. Wawel i Wisła II stworzyły bardzo dobre widowisko.

Oczywiście więcej powodów do zadowolenia mieli gospodarze, którzy wywalczyli bezcenne punkty w walce o utrzymanie w IV lidze.

Wisła II zaczęła dobrze, ale jak się później okazało, były to dla ,Białej Gwiazdy” miłe złego początki.

Nie krył rozczarowania po zakończeniu zawodów trener wiślaków, Marek Motyka:

- Zaczęliśmy bardzo dobrze, z Brożkami w napadzie, co miało wzmocnić naszą siłę ofensywną. Niestety później przytrafiły się nam poważne błędy w obronie, które zadecydowały o końcowym wyniku meczu. Z konieczności zagraliśmy w przemeblowanym składzie. Okazało się, że wielu z tych chłopaków, którzy otrzymali szansę jej nie wykorzystało. Teraz widzą ile jeszcze pracy przed nimi, żeby być dobrymi futbolistami.

Bardzo pozytywnie występ swoich podopiecznych oceniał natomiast trener Wawelu, Krzysztof Budka:

- Zagraliśmy dobrze pod każdym względem. Zarówno skutecznie jak i mądrze. We wcześniejszych spotkaniach trochę to szwankowało. Już jednak w meczu z Unią Oświęcim były symptomy wysokiej formy. Pojedynek z Wisłą II tylko je potwierdził. Chłopcy uwierzyli w siebie, potrafią walczyć i to przynosi efekty. Wisła II miała optyczną przewagę, ale potrafiliśmy skutecznie skontrować. Robimy zatem swoje i patrzymy na wyniki rywali w walce o utrzymanie. Za mecz z Wisłą II chciałbym wyróżnić: Dukata, Czyjta, Gawlika, Kossaka i Włodarskiego.

Na zdj.: Wawel i Wisła II rozegrały dobre spotkanie

Fot. Marcin MAKÓWKA

Autor artykułu: BK

Matki kontra córki

Tuesday, May 29th, 2001

W sobotę w hali Wisły doszło do prawdziwego spotkania koszykarskich pokoleń. Z okazji 95-lecia TS Wisła rozegrano mecz koszykarek matki – córki, pomiędzy dawnymi sławami ,Białej Gwiazdy” z lat 70. i 80., a ich pociechami.

Kibice mogli zobaczy w akcji takie sławy polskiego basketu jak: Halina Iwaniec, Halina Kaluta-Krężel, Lucyna Januszkiewicz, Halina Kosińska-Rudyk, Małgorzata Kapera-Gawor, Marta Starowicz, gościnnie Teresa Gburczyk i Anna Międzik.
Z drugiej strony stanęły: Katarzyna Krężel (uczennica SMS Warszawa), Izabela Iwaniec (uczennica LO), Anna Januszkiewicz (studentka UJ), Kamila Rudyk (uczennica LO), Dorota Gburczyk (studentka AE), Elżbieta Międzik (uczennica SMS), Anna i Katarzyna Starowicz (uczennice LO), Dominika i Katarzyna Gawor (pierwsza uczennica LO, druga SP), grały również dwie zawodniczki ligowe Gburczyk (Wisła) i Międzik (SMS Warszawa).
Zespół mam poprowadził były znakomity trener, a obecnie prezes TS Wisła, Ludwik Miętta-Mikołajewicz. Trenerem córek był szkoleniowiec wiślackiej młodzieży, Jan Długosz.
Ostatecznie wygrały córki 58:52, ale najważniejsza była niepowtarzalna atmosfera tego spotkania. Dodajmy, że z okazji Dnia Matki córki obdarowały swoje mamy kwiatami.

Na zdj.: Marta Starowicz jeszcze niedawno grała w ligowej drużynie Wisły, tym razem wzięła udział w meczu pokoleń

Fot. Archiwum GK

Autor artykułu: bk

Geodezja górą

Monday, May 28th, 2001

Aż dwa miejsca na podium w konkurencji broni długiej zajęli urzędnicy z Wydziału Geodezji Urzędu Miasta. Najlepsi w strzelaniu z pistoletu okazali się przedstawiciele mediów. W sobotę na nowotarskiej strzelnicy LOK odbyły sie kolejne, wiosenne zawody strzeleckie urzędników UM i dziennikarzy punktowane do Pucharu Burmistrza Nowego Targu.
W konkurencji KBKS nie zawiódł faworyt zawodów Marian Kowalik z wydziału Geodezji. 90 punktów na sto wystarczyło do zajęcia pierwszego miejsca. O punkt mniej wystrzelał Marian Twaróg z Wydziału Infrastruktury Komunalnej co dało mu drugie miejsce. Na trzecim miejscu najlepiej strzelająca kobieta, Bożena Holek z Geodezji z wystrzelanymi 87 punktami.
W broni krótkiej triumfował Janusz Nowak, gościnnie wystepujący w barwach Nowotarskiej Telewizji Kablowej, który uzyskał w pięciu strzałach rezultat 41 pkt. Na drugim miejscu “Gazeta Podhalańska”, reprezentowana przez niżej podpisanego z wynikiem 40 pkt, zaś trzecie miejsce zajął Przemek Bolechowski z Radia Echo – 38 pkt. Gdyby “kablówka” nie posiłkowała się Nowakiem, i tak znalazłaby się na podium, wtedy bowiem na trzecie miejsce wskoczyłaby Sabina Palka, która jako najlepiej strzelająca kobieta zajęła czwarte.

Autor artykułu: rap

Kiedy przestanie śmierdzieć?

Monday, May 28th, 2001

- Priorytetowym zadaniem dla władz miasta winno być upłynnienie zapasów z sześciu lat, magazynowanych w odstojnikach, przez rozwiezienie ich w inne rejony Polski, skoro nasza spalarnia nie ma takiej przepustowości – piszą mieszkańcy ulicy Waksmundzkiej w liście otwartym do burmistrza Nowego Targu Marka Fryźlewicza, w którym skarżą się na fetor z oczyszczalni ścieków. – Wywiezienie odpadów nie wchodzi w rachubę ze względu na wysoki koszt. Mieszkańców mogę prosić tylko o cierpliwość. W ciągu kilku lat zmagazynowane odpady zostaną zutylizowane – mówi burmistrz Marek Fryźlewicz.
Biologiczna oczyszczalnia ścieków uruchomiona została w 1995 roku. Od początku jej funkcjonowania problemem były stare osady zalegające w odstojnikach. To głównie one są przyczyną fetoru unoszącego się nad częścią miasta.
- Przepustowość oczyszczalni jest wystarczająca, bieżące odpady są stale usuwane. Na zutylizowanie starych potrzeba kilku lat – mówi Wojciech Kniotek, dyrektor Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.
- Stare osady od momentu oddania oczyszczalni miały być wywożone na wysypisko śmieci. Wysypisko jednak do tej pory nie powstało – tłumaczy burmistrz Marek Fryźlewicz.
- Oddając do użytku oczyszczalnię nie przystosowaną do usuwania starych osadów wybrano opcję mniejszego zła, bo obiekt był bardzo potrzebny – mówi dyrektor Kniotek.
- Miasto szczyci się na łamach prasy i telewizji uruchomieniem spalarni i suszarni oraz uporaniem się z problemem oczyszczalni, całkowicie mijając się z prawdą, ponieważ smród jest gorszy niż 4 lata temu (…) Fetor z oczyszczalni w pogodne dni, przy wietrze ze wschodu, jest nie do zniesienia w dzień i w nocy. Trzeba z miasta wyjeżdżać, a w nocy nie otwierać okien, bo oprócz smrodu słychać pracujące, buczące pompy. Odkąd istnieje biologiczna oczyszczalnia pojawiły się uciążliwe muszki “gnojki”, biało-zielone, gryzące ludzi. Wieczorem, gdy zaświeci się światło w domu, trzeba pamiętać o zamknięciu okien, w przeciwnym wypadku cała chmara pcha się do środka mieszkania oblepiając sufit (…) Nie było takiej plagi przed uruchomieniem biologicznej oczyszczalni – piszą mieszkańcy ulicy Waksmundzkiej. Ich zdaniem utylizacja odpadów w ciągu kilku lat nie wchodzi w rachubę – władze powinny znaleźć inny, szybszy sposób na pozbycie się przyczyny fetoru – na przykład wywiezienie odpadów.
- Wywiezienie 1 tony osadu mokrego kosztuje ok. 505 złotych To dla nas za drogo – mówi burmistrz Marek Fryźlewicz. Dotychczas z oczyszczalni wywieziono 3 tysiące ton odpadów. Zostało 30 tysięcy ton. Na razie pracownicy oczyszczalni próbują ograniczyć fetor zakładaniem ochronnych warstw z torfu.
- Sam mieszkam przy ulicy Waksmundzkiej i doskonale rozumiem mieszkańców skarżących się fetor. Nie ma jednak innego wyjścia, jak poczekać kilka lat na zutylizowanie starych odpadów – mówi burmistrz. Mieszkańcy Kokoszkowa i Waksmundzkiej nie chcą czekać. Na razie sprawa fetoru z oczyszczalni trafiła na sesję Rady Powiatu. Radny Józef Staszel w imieniu mieszkańców domagał się odpowiedzi na pytania zawarte m.in. w liście mieszkańców do burmistrza.

Autor artykułu: ASz

Bez barier

Monday, May 28th, 2001

Starostwo tatrzańskie przy współpracy z Tatrzańskim Centrum Kultury i Sportu “Jutrzenka” i firmy Omega-Net z Nowego Targu organizuje na stadionie Orkana w Zakopanem dla wszystkich dzieci Dzień Dziecka Bez Barier.
TOPR, straż pożarna, graniczna, policja, K.S. Szarotka, PKL – postanowiły urządzić wspólnie maluchom święto, włączając się do organizacji Dnia Dziecka.
Początek różnorakich, dla każdego, zgodnie z zainteresowaniami imprez zaplanowano o godzinie 10.00 w Parku Miejskim, gdzie odbędzie się konkurs – rysunek na asfalcie oraz na Stadionie im. Orkana. Tu przeprowadzona zostanie większość gier, zabaw i konkursów. Będzie więc turniej unihokeja z udziałem mistrzów Polski K.S. Szarotka, zawody sportowe dla najmłodszych, pokazy w wykonaniu TOPR, straży miejskiej, policji, straży granicznej. Zaprezentuje się też Szkoła Tresury Psów Hitt Dog, zorganizowane będą wyścigi psich zaprzęgów Syberian Husky. O godz. 12 z Parku Miejskiego wyruszy korowód, który przemaszeruje Krupówkami na stadion, gdzie o godz. 12.30 nastąpi oficjalne otwarcie i występ zespołu wokalnego Stanisława Lubowicza. Oprócz tego będzie mini konkurs “Od przedszkola do Opola” (piosenki zespołu Arka Noego), mini pokaz mody, i koncerty zespołów: “Jutrzenkowe Nutki”, “Akord”, “Zornica”, “Bumerang”. W godzinach 13 – 16 PKL zagwarantował wszystkim dzieciom darmowy przejazd na Gubałówkę i korzystanie ze zjeżdżalni.
Święto dzieci zakończy dyskoteka i rozdanie nagród.

Autor artykułu: HAK

Czy nasi bezrobotni pojadą do Atwerpii, Kopenhagi czy Hamburga?

Monday, May 28th, 2001

- W Krakowie odbyło się posiedzenie Komitetu Sterującego współpracą między Województwem Małopolskim a Hrabstwem Kopenhagi. Tematem numer jeden, było zastosowanie u nas duńskich metod zwalczania bezrobocia. Jak Pan ocenia efekty tej wizyty? – pytamy Janusza Kahla, konsula honorowego Królestwa Danii

- Padło kilka pomysłów i bardzo rzeczowych propozycji. Duńczycy w ciągu ostatnich 3 lat z 10 proc. bezrobocia zeszli do 4 proc. Zatem wiedzą, co mówią.
Przedstawili więc propozycję zorganizowania zakładów aktywizacji dla bezrobotnych – warszatów, gdzie przeprowadzano by remonty i sprzedaż urządzeń AGD, pralek i lodówek. Bezrobotni mogliby zarobić a korzyści dla klientów i środowiska są oczywiste. Innym pomysłem jest włączenie Krakowa w europejski projekt dotyczący prostych prac wykonywanych przez bezrobotnych z różnych krajów przy renowacji zabytków. W takim projekcie UE uczestniczą już Hamburg, Anwerpia, Amsterdam i Kopenhaga, jest też miejsce dla Krakowa. W czerwcu odbędzie się spotkanie uczestników projektu w Amsterdamie i Kopenhaga będzie tam naszym rzecznikiem.

- Czy jest pomysł na lokalizację warsztatów dla bezrobotnych?

- Już wyznaczono obiekt w Skawinie. Nosiłby nazwę Kopenhaga, przez analogię do istniejącego, podobnego w Kopenhadze, który tam nazywa się Kraków. Nazwa wzięła się stąd, że tam miejscowi bezrobotni remontują sprzęt szpitalny, który trafia już od kilku lat do Małopolski i bardzo się tu przydaje.

Duńczycy służą też swoją pomocą przy przeszkoleniu nauczycieli zawodu, którzy mieliby stać się specjalistani w nauczaniu i aktywizowaniu bezrobotnych, a także przy kilku innych projektych tego typu, które trudno tu szczegółowo wymieniać, może poza pomysłem na szkolenie grup bezrobotnych w dziedzinie informatyki do poziomu ,europejskiego komputerowego prawa jazdy” ważnego we wszystkich krajach Unii.

- Słowo o terminach.

- Jak ustalili przewodniczący delegacji Asger Hansen z gospodarzem ze strony polskiej, wicemarszałkiem Andrzejem Sasułą, te większe projekty, zaczynamy bezpośrednio po wakacjach, a niektóre szkolenia i wymiana doświadczeń trwają nie od dziś.

Fot. archiwum

Autor artykułu: Filip RATKOWSKI

Pierwszy tunel w powojennej Polsce pod górą Just?

Monday, May 28th, 2001

Przebudowę trzech najważniejszych dla regionu tras wraz z możliwością budowy tunelu pod górą Just – zapowiada wojewódzki samorząd. Wraz z inwestycjami na trasach krajowych oznacza to niemal całkowitą odnowę małopolskich dróg.

Przypomnijmy, że Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych, która administruje tzw. drogami krajowymi planuje na ich małopolskich odcinkach kilka poważnych remontów. Są to m.in.:

* pełna modernizacja trasy Kraków-Tarnów (ma się rozpocząć jeszcze w tym roku)
* modernizacja kolejnych odcinków ,zakopianki” (trwają prace na odcinku Chabówka-Rdzawka, jeszcze w tym roku rozpoczną się prace między Myślenicami i Lubniem)
* obwodnica Brzeska
* obwodnica Gorlic
* most na Rabie w miejscowości Chełmiec (trasa nr 4)
* dokończenie obwodnicy Krakowa
* budowa krakowskiego węzła Radzikowskiego.
Warto zaznaczyć, że w związku z trudnymi warunkami geologicznymi i terenowymi koszty modernizacji większości tras są nawet trzy razy większe niż w innych rejonach kraju.

Po uzgodnieniu tzw. kontraktu regionalnego, który jest nową formą finansowania inwestycji przez budżet centralny, Urząd Marszałkowski zapowiedział wielkie prace na małopolskiej sieci dróg. W ciągu kilku lat zostaną one zmodernizowane, najważniejsze miejscowości otrzymają obwodnice i nowe skrzyżowania. W ramach kontraktu regionalnego pieniądze zapewni budżet państwa za pośrednictwem GDDP. Pieniądze może też wyłożyć samorząd wojewódzki, powiaty i gminy.

- Chyba jako jedyne województwo w całości wydajemy na drogi subwencję drogową – przypomina Grzegorz Stech, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Najwięcej zmian ma być na trasie Koszyce-Szczurowa-Brzesko-Nowy Sącz-Stary Sącz-granica państwa. Częścią trasy administruje GDDP, dlatego 7 czerwca podpisane zostanie porozumienie między marszałkiem, GDDP i powiatowymi samorządami o modernizacji drogi.

Modernizacja obejmie m.in.: p budowę mostu na Wiśle między miejscowościami Górka i Sokołowice p obwodnicę Koszyc p obwodnicę Szczurowej p przebudowę skrzyżowania w Jurkowie p ewentualny tunel pod górą Just – obok Jeziora Rożnowskiego p obwodnicę Nowego i Starego Sącza p budowę nowego mostu na Dunajcu p modernizację przejścia granicznego w Mniszku lub budowę nowego między Piwniczną i Muszyną p obwodnicę Piwnicznej.

Trasa na całej długości otrzyma nową nawierzchnię. – Poprawione ma być bezpieczeństwo i płynność ruchu – mówi dyr. Stech. Zakręty zostaną wyprofilowane, powstaną chodniki, na odcinku Brzesko-Nowy Sącz pasy wolnego ruchu lub specjalne pobocza dla wyprzedzania samochodów ciężarowych.

- Jest możliwość budowy tunelu pod górą Just – mówi Grzegorz Stech. Jego zdaniem koszty budowy mogą być porównywalne z olbrzymimi kosztami utrzymania tego odcinka w czasie zimy i stałego jej poprawiania z powodu czynnego osuwiska. – Jeżeli tylko pozwolą na to warunki geologiczne budowa tunelu jest realna – dodaje dyrektor.

Zupełnie rewolucyjne zmiany czekają odcinek (w gestii GDDP) między Nowym i Starym Sączem. Droga zmieni tu całkowicie przebieg. Nie będzie prowadziła, jak dotychczas przez most w Kurowie, ale ominie go. Poprowadzona zostanie wzdłuż Dunajca w okolice mostu w Gołkowicach i stamtąd wróci do Starego Sącza (potrzeba będzie zbudowania nowej przeprawy przez rzekę). – Problemem pozostaje przejście graniczne – mówi Stech. Wymaga to uzgodnień ze stroną słowacką, ale ze względu na zagrożoną osuwiskiem drogę do Mniszka, rozpatrywana jest możliwość powstania nowego przejścia. Prace na niektórych odcinkach i przygotowania projektowe już trwają. Wszystko to kosztować ma około 200 mln zł.

Ok. 20 mln zł kosztować ma modernizacja ciągu Olkusz-Chrzanów-Oświęcim-Kęty. Tu prace już trwają, a docelowo obejmą modernizację przejazdu przez Olkusz, ronda w Libiążu i Oświęcimiu, obwodnicę Kęt. Tu także będzie nowa nawierzchnia i korekta niebezpiecznych miejsc. 15 mln kosztować ma modernizacja trasy Stary Sącz-Nowy Targ.

- Opracowaliśmy 6-letni plan modernizacji całej sieci dróg wojewódzkich – dodaje Grzegorz Stech.

Autor artykułu: Maciej KwaŚniewski

Błotnisty muł na jędrne nogi

Monday, May 28th, 2001

Odmładzające ultradźwięki i elektrody zastępujące siłownię – to tylko niektóre z najnowszych osiągnięć nauki, jakie zaprezentowano podczas VII Międzynarodowego Kongresu Kosmetycznego. W miniony weekend sale krakowskiego hotelu ,Sofitel” zamieniły się w wielkie warsztaty urody.

Droga do wspaniałej formy i olśniewającego wyglądu jest przyjemna i bezbolesna – tak goście kongresu, którzy przyjechali z wielu krajów świata, oswajali zgromadzone na sali panie z widokiem dziwnie wyglądających aparatów.

I rzeczywiście, prawie do rosołu rozebrana modelka posyłała wszystkim promienny uśmiech, choć do pośladków miała przypięte zwoje elektrod. W tym przypadku kosmetyczkę wyręczał w pracy komputer.

Slim art ma aż 192 programy, za którymi kryje się jędrne ciało, ubytek tłuszczu, talia osy, a nawet wymarzone bicepsy. To najnowsze urządzenie mające właśnie swą rynkową premierę.

Po wprowadzeniu danych klientki, samo decyduje gdzie dodać a gdzie ująć ciała i jak to najskuteczniej zrobić. Na koniec ustala optymalną dietę.

- Mięśnie pobudzane są falami alfa. Z powodzeniem zastępuje to też fitness. Zamiast męczyć się na siłowni, wystarczy poleżeć na kozetce. Efekt będzie ten sam – przekonywano podczas prezentacji.

Do kosmetologii przebojem wkropczyły też stosowane wcześniej w medycynie ultradźwięki. W sposób bezbolesny i nieinwazyjny złuszczają wierzchnią warstwę skóry, dzięki temu jest delikatniejsza i młodsza.

Nie tylko technika, ale i natura wyciągnęła swojego asa. To ,fango”, czyli pewien rodzaj błotnistego mułu. Hiszpańska masażystka Phoney Sisomuang solidnym, malarskim pędzlem nakładała go na wymagające ujędrnienia nogi. Potem każdą z nich pakowała w przeźroczystą folię. Toksyny hamujące przepływ limfy wyparowują przez otwarte pory rozgrzanej skóry.

Coraz więcej zwolenniczek ma też permanentny makijaż. Można wytatuować sobie karminową czerwień ust, czerń brwi i kresek pod oczami, które znikną dopiero po kilku latach.
Nastały czasy, w których trudno rozpoznać czyja uroda jest dziełem natury, czyja narodziła się w laboratorium.

Fot. Jacek Kozioł

Autor artykułu: KaK

Ważna tradycja

Friday, May 25th, 2001

Wczoraj, przez cały dzień starosądecki rynek wypełniały śpiewy i tańce dzieci. Trwał XVIII Wojewódzki Festiwal Zespołów Artystycznych im. Jana Joachima Czecha pod honorowym patronatem starosty nowosądeckiego Jana Golonki.

Od rana na scenie zaprezentowało się 27 dziecięcych zespołów z Małopolski. Do Starego Sącza przyjechały dzieci z Krakowa, Trzebini, Rabki, Zakopanego, Nowego Targu i Gorlic. Dużo było folkloru, ale nie brakowało też nowoczesnego tańca i ambitnej wokalistyki. Sądecczyznę reprezentowały m.in. “Sądeczoki” z MDK w Nowym Sączu oraz “Studio Piosenki” MDK Stary Sącz.

Publiczność rozsiadła się na kocich łbach, którymi wybrukowany jest rynek w Starym Sączu. Pod parasolem, chroniącym przed słońcem, zasiadło jury w składzie: Małgorzata Skwarka, Monika Bulińska, Marek Zięba i Andrzej Józefowski.

- Komisja konkursowa oceniała występy pod względem tanecznym, muzycznym i folklorystycznym. Jednak najważniejsza była autentyczność, zgodność tańców, śpiewów i strojów z tradycją.

Główny organizator konkursu, Józef Puścizna, dyrektor Młodzieżowego Domu Kultury w Starym Sączu przez cały dzień krążył pomiędzy rynkiem, a MDK. Do chwili zamknięcia tego numeru “GK” jury jeszcze pracowało. Jutro podamy wyniki konkursu.

Autor artykułu: HSZ

Prezydent pozywa radnego

Friday, May 25th, 2001

Wczoraj pełnomocnik prezydenta Nowego Sącza Andrzeja Czerwińskiego złożył w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu pozew przeciwko Stanisławowi Kaimowi – radnemu, szefowi klubu radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
– Domagam się publicznego przeproszenia za naruszenie mojego dobrego imienia i mojej rodziny – powiedział wczoraj Andrzej Czerwiński. – 24 kwietnia podczas sesji Rady Miejskiej pan Kaim zarzucił mi przekazywanie publicznych pieniędzy do Radia “Echo”, którego współwłaścicielem, jego zadniem, jest członek mojej rodziny. Stanisław Kaim imputował mojej rodzinie i mnie osobiście, że współwłaścicielem firmy “Elster” jest również ktoś z mojej rodziny. To są nieuczciwe metody postępowania zwłaszcza przed referendum. Nie żądam odszkodowania, ale żądam publicznego powiedzenia prawdy. Naruszył on też dobre imię członków Zarządu miasta. Jak się dowiedzieliśmy, w przyszłym tygodniu prezydent Czerwiński i inni członkowie zarządu wniosą pozew przeciwko radnemu Janowi Budnikowi, który publicznie zarzucił im przyjęcie korzyści majątkowych o równowartości 100 tys.
marek niemieckich. Sprawa przekazania tej kwoty Fundacji na rzecz Miasta Nowego Sącza i rozdysponowania jej była podnoszona wielokrotnie podczas sesji przez radnych Jana Budnika i Jerzego Gwiżdża.

We wtorek prezydent Czerwiński udaje się do Kielc do tamtejszej Prokuratury Okręgowej celem złożenia po raz kolejny wyjaśnień w tej sprawie. Urzędowi Ochrony Państwa zostało zlecone jej zbadanie przez posła Jerzego Gwiżdża za pośrednictwem ministra sprawiedliwości.

Autor artykułu: YES