Wczoraj, dokładnie o godzinie 12 Leszek Kopeć, pełnomocnik Komitetu Referendalnego ,Inicjatywa Sądeczan” złożył w sądeckiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego podpisy mieszkańców miasta, opowiadających się za przeprowadzeniem referendum w sprawie odwołania Rady Miasta. Podpisy będą weryfikowane, ale już na oko widać, że plebiscyt się odbędzie.
Kopeć zjawił się w burowcu, sąsiadującym z realem w towarzystwie Bogusława Kozuba, Mariana Smolenia i Piotra Tekieli. Panowie pojechali ciemną toytą małżonki pełnomocnika, droga wiodła przez najdynamiczniej rozwijającą się dzielnicę Nowego Sącza – kraina hurtowni i składów – a mimo to nie zawahali się. Podpisy wnieśli w reklamówce.
Obyło się bez ochroniarzy, wystaraczyły ciemne okulary i podniesione kołnierze. Na miłych gości czekali od rana wojewódzki komisarz wyborczy, sędzia Zdzisław Błażowski i szef sądeckiej delegatury KBW, Janusz Blachura.
- W imieniu sądeczan dziękuję za ciepłe przyjęcie – rozpoczął ceremonię przekazywania zawartości reklamówki pełnomocnik Kopeć, używający dwóch imion: Stanisław i Leszek.
W sumie złożono 7.241 podpisów, które zmieściły się na 792 listach. To o ponad 1000 podpisów więcej niż potrzeba.
- We wstępnej weryfikacji odrzuciliśmy 751 podpisów, a dodatkowe 1000 – trzymamy w rezerwie – mówił dziennikarzom Leszek Stanisław Kopeć. Pełnomocnik dodał, że nieprzypadkowo zjawił się w Krajowym Biurze Wyborczym w samo południe. Kiedy bowiem on wnosił podpisy, to w ratuszu rozpoczynała się sesja bużetowa Rady Miejskiej.
- Skoro pomimo tylu próśb i protestów Zarząd włożył do budżetu sprzedaż ,Starej Sandecji”, to postanowiliśmy dodatkowo zaprotestować – wyjaśniał Kopeć.
Następnie gospodarze podsunęli gościom krzesła przy owalnym stole. W pogodnym nastroju Kopeć z towarzyszami przekazali sędziemu i dyrektorowi swój biuletyn wyborczy, tudzież apele referendalne i najświeższe oświadczenie Wielkiej Nieobecnej, Marty Bilskiej-Kubackiej.
Przewodniczącą złożyła do łóżka choroba. Drżącą ręką zdołała jednak skreślić serdeczne podziękowania dla sądeczan, którzy poparli idee referendum.
Kiedy po dwóch godzinach zamknęły się drzwi za ,Inicjatywą Sądecka” – liczono i stemplowano karty z podpisami – dla ludzi Blachury rozpoczęła się mordecza praca.
- Weryfikacja podpisów ma kilka etapów – tłumaczy dyrektor. – Najpierw sprawdzimy je pod wzgledem formalnym, czy w odpowiednich rubrykach jest imię i nazwisko, adres, PESEL. Następnie najbardziej pracochłonna czynność: sprawdzanie czy się podpisy nie powtarzają, bo wiadomo, że różni ludzie w różnych miejscach je zbierali i nazwiska mogą się dublować.
Kiedy z tym się uporamy, to przeniesiemy się do pani Waśkowej z biura ewidencji ludności Urzędu Miasta i zaczniemy badać wiarygodność podpisów. Oczywiście na wyrywki, czy np. Jan Kowalski rzeczywiście mieszka na Kilińskiego i ma taki właśnie numer PESEL.
Dokładniejsze sprawdzanie tożsamości podejmujemy tylko na ,sygnał”, gdy ktoś np. zgłosi, że na listach są martwe dusze, albo ta sama ręka złożyła 100 podpiosów.
Janusz Blachura ocenia, że cała procedura sprawdzająca potrwa około 3 tygodni.
Trudno przesądzać sprawę, ale już na oko widać, że podpisów wystarczy do przeprowadzenia referendum. W rachubę wchodzą trzy słoneczne niedziele: 3, 10, albo 17 czerwca. Naturalnie, im bliżej wakacji tym lepiej dla magistrackich, bo ludzie wyjadą z miasta.
Przypomnijmy, że do ważności plebiscytu potrzeba 30- procentowej frekwencji. W przypadku Nowego Sącza oznacza to, że ok.18,5 tys. dorosłych mieszkańców musiałoby pofatygować się do urn. Gdyby referendum się udało, to nowe wybory odbyłby się najprędzej pod koniec lipca, a nazwisko nowego prezydenta sądeczanie poznaliby wczesną jesienią.
,Sądeczanie! Dziękujemy Wam!
(É) Drodzy Państwo, to nasze pierwsze wspólne zwycięstwo. Liczymy na to, że za tym pierwszym zwycięstwem pójdą następne. Kolejnym krokiem, jeżeli Sądeczanie nadal będą z nami, to jest z Komitetem Referendalnym ,Inicjatywa Sądecka” będzie wygranie referendum. Liczymy na to i myślimy, że Wy Państwo również.
Zebrane w wystarczającej ilości podpisy na naszych listach świadczą o tym, że Państwo tak jak i my nie zgadzacie się na obecny styl zarządzenia naszym ukochanym Nowym SączemÉ
Marta BILSKA-KUBACKA
Przewodnicząca Komitetu Referendalnego
,Inicjatywa Sądeczan”
Autor artykułu: HSZ