Prezydent Tarnowa Józef Rojek będzie zarabiał mniej o 2,46 tysiąca złotych. Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta rajcy nie przyznali mu dodatku specjalnego. Samorząd tarnowski odrzucił także projekt budżetu na 2001 rok.
O przyznanie prezydentowi dodatku specjalnego apelował przewodniczący Antoni Zięba. W uzasadnieniu wniosku podał, że obecnie zarząd miasta pracuje w okrojonym składzie, na jego członkach ciążą dodatkowe obowiązki.
Innego zdania byli radni z opozycyjnych klubów: SKL-u, Pogoni i SLD.
- Są powody, by nie przyznawać tego dodatku. Bylibyśmy nieuczciwi wobec wyborców, przecież nie tak dawno większość radnych poparła wniosek o odwołanie prezydenta Rojka – apelował do zgromadzonych, niezależny radny Marek Ciesielczyk. – Zarząd powinien szybko pomyśleć o uzupełnieniu swojego składu.
Na wniosek Ciesielczyka, Rada Miasta zdecydowała głosować wniosek imiennie. Za przyznaniem dodatku specjalnego prezydentowi głosowało tylko 20 radnych (m. in. Antoni Zięba, Józef Rojek, oraz członkowie zarządu miasta). Przeciwko przyznaniu dodatku byli radni związani z SKL-em, Pogonią i SLD oraz Marek Ciesielczyk. Dwóch radnych wstrzymało się od głosu.
W związku z tym pobory prezydenta miasta będą niższe o 2,46 tys. złotych brutto. Przypomnijmy, że w związku z wejściem we wrześniu ub.r. tzw. ustawy kominowej o płacach w samorządach, prezydentowi zmniejszono pobory o 839 złotych.
Wynagrodzenie Józefa Rojka w porównaniu z wrześniem 2000 zmniejszyło się więc o 3,3 tys. złotych.
Od 1 stycznia prezydent Tarnowa będzie zarabiał 7,05 tysiąca złotych brutto. Składa się na to: 4,5 tysiąca złotych wynagrodzenia zasadniczego, 1,65 tysiąca dodatku funkcyjnego, 900 złotych za wysługę lat. Na rękę prezydent będzie więc teraz dostawał niecałe 4,8 tys. zł.
- Nie będą tego komentował, taka była decyzja radnych – stwierdził prezydent Rojek.
Swojego zadowolenia nie kryła opozycja. – W krajach Unii Europejskiej, prezydenci dużych miast zarabiają trzykrotnie więcej niż nauczciel – wyliczył radny Ciesielczyk.
Autor artykułu: Mirosław Kowalski