Niebieskooka blondynka zwinnie przebiera drobnymi paluszkami po gęsto ułożonych strunach bandury. 14-letnia Ania Petraniuk z Kijowa gra i śpiewa w okolicach Rynku. W taki sposób spędza prawie każdy dzień trzymiesięcznych wakacji.
BandurÄ™ przypominajÄ…cÄ… harfÄ™ mÅ‚oda dziewczyna opiera na kolanach, przytrzymuje lewÄ… rÄ™kÄ…, prawÄ… zaÅ› wydobywa wysokie dźwiÄ™ki. Åšciszonym gÅ‚osem Å›piewa piosenki o miÅ‚oÅ›ci dziewczyny i kozaka, czyli ukraiÅ„skie dumki oraz polskie ,SokoÅ‚y”.
Repertuar , oryginalny ludowy strój i typowa słowiańska uroda nie pozwalają przejść obok niej obojętnie.
- Ja tutaj trenujÄ™ i odpoczywam – opowiada Å‚amanÄ… polszczyznÄ… Ania. – Nie sÅ‚yszÄ™ słów mamy ,poodkurzaj, zrób to i tamto”. W Krakowie sobie poćwiczÄ™ i lepiej bÄ™dziem graÅ‚a w Kijowie.
Ania gra na egzotycznym instrumencie od szeÅ›ciu lat. MajÄ…c dziewięć lat – graÅ‚a już na ulicach stolicy Ukrainy. Tam ukoÅ„czyÅ‚a szkołę muzycznÄ…, tam mieszka. Jednak bliższy jej jest sercu Kraków.
- Mój tata pracuje tu na staÅ‚e, w kawiarni na Kazimierzu – dziewczyna wyjaÅ›nia zwiÄ…zek z miastem. – Mama przyjeżdża tu na cztery miesiÄ…ce w zimie. Przez wakacje jesteÅ›my już wszyscy. A za rok może przyjadÄ™ tu mieszkaćÉ
W przyszÅ‚ym roku Ania skoÅ„czy szkołę – odpowiednik polskiego gimnazjum. Zastanawia siÄ™ nad kontynuacjÄ… nauki już w Krakowie.
- To moje ulubuno miasto! – mÅ‚oda artystka tÅ‚umaczy swój sentyment. – Ludzie tu takie przyjazne, zawsze siÄ™ uÅ›miechajÄ…!
Ukrainka najchÄ™tniej przebywa w miejscu, gdzie stojÄ… dorożki. – Bardzo lubiÄ™ konie – mówi z entuzjazmem. – Czasami nawet prowadzÄ™ wóz! Jak sÄ… turyÅ›ci, to tÅ‚umaczÄ™ na angielski. Nawet trochÄ™ drobnych czasem dostanÄ™!
Autor artykułu: AKoz