- W związku z projektem Kraków 2000 nasze miasto odwiedziło 5 do 10 proc turystów więcej niż w roku ubiegłym. Jest to jednak liczba mniejsza, niż się spodziewaliśmy – mówi Tadeusz Burzyński, szef krakowskiego oddziału Instytutu Turystyki.
Instytut przygotował analizę ruchu turystycznego w stolicy Małopolski w roku 2000, sfinansowaną przez Urząd Miasta Krakowa. Ostatnie pół roku to dane szacunkowe. Liczby i opinie turystów wiele mówią o randze Krakowa jako turystycznej atrakcji. Okazuje się, że w opinii obcokrajowców miasto dostaje najwyższe noty za klimat, atmosferę i zasoby, gorzej jest natomiast z ofertą turystyczną.
- Cały świat wie, że turysta na wakacjach chce zostawić pieniądze – mówi Tadeusz Burzyński. – My musimy mu tylko powiedzieć, na co ma je wydawać. I tu leży problem.
Kraków nie ma tego, co w branży nazywa się produktem turystycznym. Bardzo potrzebuje oferty, skierowanej do turystów, którzy już są na miejscu i promocji dla tych, którzy zamierzają gdzieś wyjechać. Aby ich skutecznie zachęcić, musi prowadzić promocję na konkretnych rynkach, polskich i zagranicznych.
- Nie da się objechać połowy świata z jednym rodzajem folderu – tłumaczy Tadeusz Burzyński. – Natomiast na miejscu potrzeba więcej punktów turystycznych z rzetelną informacją – jej brak to główna bolączka przyjeżdżających do Krakowa. Trzeba wykorzystać, to co mamy. Na przykład życie kulturalne. Jesteśmy bodaj jedynym z polskich miast, które ma ofertę ,Kraków nocą”.
Najbardziej podobają się w Krakowie:
1. Atrakcje turystyczne
2. atmosfera miasta
3. gościnność
4. folklor
É a najmniej:
1. toalety publiczne
2. baza sportowo-rekreacyjna
3. oznakowanie turystyczne
4. informacja turystyczna
Badania prowadzono w krakowskich hotelach oraz na lotnisku Balice, przy wyjeździe. Odpowiedzi na ankiety chętnie udzielali turyści zagraniczni – 88 proc. respondentów. W próbie tej największe grupy stanowili Amerykanie, Anglicy, Francuzi, Niemcy, Włosi i Szwajcarzy. Dla 43 proc. badanych to pierwsza wizyta pod Wawelem. Najbardziej podobał się Wawel, Rynek i centrum Starego Krakowa, kościoły i klasztory. Zwiedzającym brakowało parku historycznego o życiu dawnego Krakowa, podziemnego miasta, parku historycznego w kopalni soli w Wieliczce i kolejki widokowej nad Krakowem. Turyści uznali, że ceny adekwatne do jakości usług mają muzea, galerie i transport lokalny, a zbyt drogie są linie lotnicze i parkingi. Przy okazji pobytu w Krakowie odwiedzano również Wieliczkę, Zakopane, Oświęcim i Krynicę. Wielu turystów chwaliło spływ Dunajcem.35 proc. badanych zmieściło swoje wydatki w przedziale 700 – 3000 zł, ok 15 proc. deklarowało wydatki rzędu 6 000 – 10 000 zł.
Autor artykułu: MP