Archive for July, 2000

Hokeiści w okresie przygotowawczym

Friday, July 28th, 2000

W trzech zespołach hokejowej ekstraligi z naszego regionu, w komplecie medalistów poprzedniego sezonu – Dwory S.A. Unia SSA Oświęcim, Podhale Nowy Targ i KTH Krynica trwają przygotowania do nowych rozgrywek. Ale najspokojniej okres przygotowawczy przebiega u mistrzów Polski.<p>
Hokeiści Unii rozpoczęli treningi dwa tygodnie temu, pod wodzą nowego szkoleniowca, Czecha Pavla Soudskyego, który zastąpił Andrieja Sidorenkę. Zajęcia jak na razie odbywają się w hali i terenie, ale już od 1 sierpnia zostaje zamrożone lodowisko w Oświęcimiu, i zaczną się treningi na lodzie. W kadrze nie nastąpiły wielkie zmiany. Z ,krajowego" składu nikt nie ubył, tylko Robert Kwiatkowski chciałby wyjechać za granicę. Trenuje trzech stranieri – Cihal, Brnio i Horny, a trener Soudsky uważa, że jest jeszcze czas na sprowadzenie dwóch następnych. Artiemienko przeniósł się do Gdańska. Z zespołem trenuje Leszek Laszkiewicz, ale jego wymagania finansowe, są jak na razie nie do przyjęcia dla działaczy Unii.<p>
Wicemistrzowie, nowotarskie ,szarotki" treningi rozpoczęły w ostatni piątek. Na razie, gdyż tak sam się zastrzega, pod okiem trenera kadry narodowej, Wikora Pysza. Ćwiczy 28 zawodników, wśród których są gracze wypożyczeni w poprzednim sezonie do KTH i Cracovii. Brakuje m.in Hajnosa, Tomasika, Z. Podlipniego i Sroki. Drużyna od 1 siernia będzie przebywała na obozie w Krynicy lub Popradzie, gdzie rozpoczną się zajęcia na lodzie. Być może coś bardziej konkretenego w kwestii składu kadry i planów przygotowawczych do sezonu będzie wiadomo po dzisiejszym Walnym Zebraniu Podhala.<p>
Niewiele lepiej jest w Krynicy. Chociaż tutaj zawodnicy już od tygodnia trenują na lodzie i nie brakuje im wody jak w Nowym Targu. Ale i tutaj na razie niewiele wiadomo w jakim składzie ,mineralni" przystąpią do rozgrywek.<p>
- Na dzień dziesiejszy, prowadzimy działania organizacyjne, przejmując to, co nowy zarząd otrzymał w spadku – powiedział viceprezes KTH i równocześnie asystent Mariana Pysza, Ryszard Bialik. – Zespół nie trenuje w pełnym składzie, brakuje kilku podstawowych graczy z poprzedniego sezonu (m.in Ślusarczyka, L. Laszkiewicza, Jaworskiego i graczy z Nowego Targu). Nie wyjaśnione są sprawy finansowe, i nie wiemy jeszcze jakimi kwotami będziemy dysponować. Mam nadzieję, że w poniedziałek będziemy mądrzejsi, gdyż chcemy jak najszybciej poinformować zawodników co im możemy zaproponować.<p>
Fot. Jacek KOZIOŁ

Autor artykułu: Paweł GUGA

Niebezpieczny tata

Friday, July 28th, 2000

W czasie małżeńskiej sprzeczki w Ostrowsku pod Nowym Targiem ciężkie obrażenia głowy odniósł 2,5-letni synek. Małżonkowie – Polka i Rom, twierdzą, że dziecko zostało uderzone przypadkowo.<p>
Policja dowiedziała się o zajściu dzień po wydarzeniu, po otrzymaniu informacji od pracowników pogotowia. Wysłano patrol po ojca do Ostrowska, ale policjanci nie zastali go w domu. W czwartek zgłosił się sam na policję i został przesłuchany. Z jego wyjaśnień wynika, że między nim a żoną doszło do awantury, w czasie której mężczyzna chwycił metalową kłódkę i rzucił w stronę żony. Trafił w głowę 2,5-letniego syna. Żona zabrała dziecko i uciekła do rodziny, która dopiero następnego dnia zmusiła ją, by wezwała pogotowie. W szpitalu stwierdzono, że chłopczyk doznał wstrząsu mózgu, złamania kości czoła, ma ranę ciętą czoła i musi pozostać na leczeniu. <p>
Policja nie wyklucza, że postawi zarzuty karne obojgu rodzicom, ojcu – spowodowania uszkodzenia ciała, matce, że narażała zdrowie dziecka, opóźniając pomoc medyczną.

Autor artykułu: KS

Przesiadka z wielbłądów

Friday, July 28th, 2000

- Wolałbym jednak poparcie Macierewicza – powiedział wczoraj Lech Wałęsa, który spotkał się z krakowskimi przedsiębiorcami. Spotkanie zdominowane zostało tematem rozprawy lustracyjnej kandydata na prezydenta, która rozpoczęła się w środę. Sąd przedstawił Wałęsie dokumenty, według których mógł on być współpracownikiem SB. Wczoraj w obronie Wałęsy wystąpił Adam Michnik.<p>
- Walczyłem 30 lat, głową ryzykowałem, życiem. To się chyba liczy – emocjonował się Wałęsa podczas spotkania w krakowskiej kawiarni Noworolskich, komentując doniesienia mediów na temat rozprawy lustracyjnej. Wyjaśnił, że przedstawiono mu jedynie kserokopie dokumentów, które miałyby świadczyć o tym, że był agentem SB o kryptonimie ,Bolek" i nazwał je bezwartościowymi. – Sąd to wyjaśni – uspokajał, dystansując się od sytuacji Aleksandra Kwaśniewskiego, który, jak przypuszczają media, też może mieć kłopoty z lustracją. Wałęsa uważa jednak, że wątpliwości lustracyjne przysłużą mu się w kampanii wyborczej. – Skrzywdzili Wałęsę. Od wczoraj mam dwa razy więcej podpisów – powiedział. Przyznał, że podpisywał jakieś ,papiery", ale były one bez znaczenia. Popiera jednak ideę lustracji.<p>
Wałęsa nawoływał też Polaków do większej otwartości na zmiany. – Jeżeli ktoś jedzie na wielbłądzie, nie kupi samochodu, bo się biegi inaczej przekłada – charakteryzował stosunek niektórych rodaków do współczesnego świata. Uważa przy tym, że z Polski wyjeżdżają najbardziej wartościowi ludzie.<p>
Wałęsa zaatakował także prezydenta Kwaśniewskiego, którego nazwał ,rezydentem", a który, według niego, marnuje szanse, jakie stoją przed Polską.<p>
Późnym popołudniem Lech Wałęsa spotkał się z mieszkańcami Olkusza.

Autor artykułu: mk

Trzy promile, trzy ofiary

Wednesday, July 26th, 2000

Trzy promile alkoholu miał we krwi kierowca volkswagena, który potrącił w poniedziałek trzy osoby w Nowej Hucie. Dziś o jego dalszym losie zadecyduje prokurator.<p>
Jak informowaliśmy 54-letni mężczyzna najpierw potrącił rowerzystę na ulicy Obrońców Krzyża, a potem uciekając z miejsca wypadku wpadł na latarnię przy rondzie Hipokratesa. Betonowy słup przygniótł do ziemi kolejnego rowerzystę oraz pasażerkę, wiezioną przez niego na bagażniku. <p>
- To właśnie nastoletnie ofiary wypadku z ronda Hipokratesa doznały największych obrażeń – informuje Bogusław Żurek, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KM Policji. – Siedemnastoletni chłopiec ma złamaną podstawę czaszki, jego o rok młodsza koleżanka doznała licznych złamań, ma też wstrząs mózgu. Zdaniem lekarza dyżurnego w szpitalu przy ul. Kopernika, gdzie przewieziono rannych, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.<p>
Pijany kierowca, mieszkaniec Nowej Huty, został po wypadku odwieziony do izby wytrzeźwień, skąd wczoraj trafił do policyjnej izby zatrzymań.<p>
- Dziś stanie przed prokuratorem, który podejmie decyzję o ewentualnym aresztowaniu – mówi Bogusław Żurek.

Autor artykułu: K.P.

Pasztet z bakterii

Wednesday, July 26th, 2000

Dwie osoby w szpitalu, w tym jedno dziecko, osiem innych po udzieleniu pomocy lekarskiej leży teraz w łóżkach – to skutki, jak twierdzi sanepid, handlowej nieuczciwości jednego z właścicieli sklepów w Radgoszczy w powiecie dąbrowskim. Lista ofiar może być dłuższa.<p>
Nie wiadomo, ile osób zjadło kupiony w tym sklepie pasztecik, który zdaniem służb sanitarnych jest przyczyną zatrucia. U chorych wykryto już salmonellozę, wszyscy mieli klasyczne objawy choroby – biegunkę, wymioty, wysoką temperaturę itd.<p>
- To, że w pasztecie była salmonella jest prawie pewne. Ale ten przypadek jest szczególny. Otóż podejrzany pasztet został przygotowany przez samego właściciela sklepu. Choć nie miał żadnej zgody na produkcję, zajmował się nią w prywatnym mieszkaniu, gdzie nie ma nawet bieżącej wody. To po prostu skandal – poinformował nas Stanisław Pawlus, kierownik działu higieny żywności i żywienia Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.<p>
Właściciel sklepu oświadczył, że nielegalnie przyrządził tylko 5 kg pasztetu, z czego sprzedał 3 (2 kg zarekwirowały służby sanitarne). Być może teraz do lekarzy zgłoszą się kolejne osoby, u których wystąpiły objawy zatrucia, ale nie aż tak silne, by wcześniej szukali pomocy.<p>
To w Małopolsce już 18 zbiorowe zatrucie pokarmowe od początku roku. Pada kolejny rekord, w zeszłym roku zatruć było mniej (ale za to bardziej liczne – po jednym weselu salmonellę ,złapało" blisko 150 osób).

Autor artykułu: JGH

Parkingowy ocalił dziecko

Wednesday, July 26th, 2000

Mężczyzna pilnujący parkingu koło kopalni soli w Wieliczce, prawdopodobnie ocalił życie 9-letniego chłopca. Zauważył, że w samochodzie, którym przyjechała 6-osobowa rodzina pozostało dziecko. Rodzice i trójka rodzeństwa poszła zwiedzać kopalnię. Gdy minęły dwie godziny, a turyści nie wracali, mężczyzna zainteresował się chłopcem.<p>
Jak się okazało 9-latek cierpiący na poważną chorobę, poczuł się źle i nie miał ochoty na zwiedzanie kopalni. Dorośli pozostawili go w samochodzie. Temperatura w aucie nagrzewanym przez słońce wzrastała i doszła do prawie 50 stopni Celsjusza. Parkingowy zaalarmował policję. Z chłopakiem nie można już było nawiązać kontaktu, był poważnie osłabiony. Zdecydowano się na wybicie szyby i wyciągnięto dziecko. Karetka pogotowia odwiozła je do szpitala w Prokocimiu. Nie zagraża mu bezpośrednie niebezpieczeństwo. Rodzice zostali przesłuchani w charakterze świadków. Policja przekaże materiały prokuraturze, która zdecyduje o dalszych krokach.

Autor artykułu: mik

Europejscy intelektualiści o przyszłości Polski

Friday, July 21st, 2000

- Gdybym po ,Człowieku z marmuru" i ,Człowieku z żelaza" nakrecił kolejny film tego cyklu, byłby to ,Człowiek negocjacji". A pierwowzorem filmowej postaci uczyniłbym naszego męża stanu Bronisława Geremka. Bo tak wytrwale przekonuje Zachód, że jesteśmy członkami jednej wspólnej rodziny – powiedział w Krakowie Andrzej Wajda. Razem z innymi intelektualistami był uczestnikiem dyskusji o naszej przyszłości, o burzeniu stereotypów, o czerpaniu bogactwa z odmiennych kultur, o tożsamości i przyjaźni ponad granicami.<p>
Na tą jedną noc, krakowska ,Manggha" przekształciła się w wielkie studio telewizyjne. Wielojęzyczne niczym wieża Babel i otwarte równocześnie dla polskiego oraz wszystkich zachodnich społeczeństw, dzięki transmisji ,na żywo" poprzez kanał ARTE i 2 program TVP.<p>
Tak szeroka dyskusja z udziałem wybitnych postaci to wielkie wydarzenie. Po raz pierwszy przed wilomilionową, międzynarodową publicznością zaprezentowano nasze poglądy na integrecją europejską i poszerzenie jej o nowych członków, w tym Polskę. Usłyszeliśmy też wprost jak widzą nas ludzie zachodu, w tym opiniotwórczy politycy i czego się obawiają.<p>
- Istnieje Europa retoryków i Europa faktów. Tymczasem wystarczy wyjść na ulice Krakowa, by zobaczyć, że życie pulsuje, tętni z niezwykłą siłą. Tak jak gdzie indziej, już po europejsku – mówił prof. Paul Lendvai, redaktor naczelny wiedeńskiego kwartalnika ,Europaische Rundschau". W ten sposób poparł głos Polaków, dla których przecież jest jasne, że w Europie byli od zawsze, z przerwą na okres izolacji jaki zafundował naszemu krajowi komunizm. A więc przyznanie nam członkowstwa traktujemy nie jako akt prawny, ale raczej dowód jednoczenia Europy – podkreślił Bronisław Geremek, historyk i były minister spraw zagranicznych. Nasz polityk mówił też o strachu o przeżycie wciąż obecnym w polskim społeczeństwie i kompletnie niezrozumiałym dla ludzi zachodu. To strach o utratę niepodległości, takim dziedzictwem obarczyła nas historia – mówił wprost.<p>
Nasz mąż stanu zarzucił zachodowi, że jego wola przyjęcia Polski wciąż nie jest jasna, a termin odsuwany. Reprezentujący zachód rozmówcy podkreślali natomiast zbyt opieszałe dostosowywanie polskiej gospodarki i prawa do wymogów Wspólnoty.<p>
Oprócz wymienionych osób w dyskusji wzięli udział także prof. Gezine Schwan, rektor Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie, Jacques Rupnik z Francuskiego Centrum Badań Międzynarodowych, a przez olbrzymie telebimy łączyli się ze studiem Gerard Caudron deputowany francuskiego parlamentu i dr Friedbert Pflüge, deputowany Bundestagu.

Autor artykułu: KaK

Zarobić na komputer

Friday, July 21st, 2000

Wzdłuż zakopianki, między Poroninem a Zakopanem, co kawałek stoi osoba z tabliczką informującą o wolnych pokojach. Najczęściej noclegi oferują dzieci, które w ten sposób spędzają często całe wakacje. A przez 2 miesiące można zarobić nawet na… komputer!<p>
- To lepsze od nudy w domu lub tylko siedzenia przed telewizorem – mówią dzieciaki. – Ile można chodzić na grzyby! A tak da się jeszcze zarobić! I to nieźle! Niektórzy sprzedają właśnie grzybki, jagody i maliny, ale w turystyce biznes jest pewniejszy.<p>
Dzieciaki najczęściej stoją grupkami, chociaż według najbardziej zaawansowanych młodych ,naganiaczy", lepiej wychodzi się na swoje samodzielnie polując na turystów. <p>
- W grupie jest raźniej, ale wtedy trzeba się dzielić ,łupem" z kolegami – dodają mali biznesmeni. – Niektórzy turyści żałują nas i myślą, że rodzice nas do tego stania zmuszają, ale takich przypadków jest naprawdę niewiele. Przecież ktoś pod przymusem i za friko nie będzie się męczył, tylko posiedzi sobie w rowie.<p>
Pomysłowość dzieci nie ma granic. Jedne stoją, a inne przynoszą sobie składane krzesełka, a nawet leżaki. <p>
Do samodzielnego wykonania tabliczek z napisami ,noclegi" lub ,wolne pokoje" używa się m.in. tablic rejestracyjnych, starych znaków drogowych, kawałków desek, a nawet olbrzymich chustek. <p>
Stawki za turystę są też różne i wahają się od 5 do 20 zł. <p>
- Mnie ciocia płaci za jedną osobę 15 zł – wtajemnicza jedna z dziewczynek. – Ale są tacy, co dostają mniej. Dzisiaj, co prawda nikogo jeszcze nie złapałam, a siedzę przy drodze już ponad godzinę, ale wczoraj było chyba z 6 osób. W najlepsze dni mam ze 20 osób. Nie muszę też pracować codziennie, bo jak ciocia ma komplet gości, to po co stać niepotrzebnie. Siedzę lub stoję w różnych miejscach, chociaż mam swoje ulubione i wypróbowane, gdzie samochody jadące w stronę Zakopanego mogą łatwo się zatrzymać.<p>
Dzieciaki za pracę przy drodze są w stanie kupić sobie rowery, a rekordziści nawet komputery.<p>
Fot. Barbara BIGOS

Autor artykułu: BaB

Skoda jak łódź podwodna

Friday, July 21st, 2000

W Nowym Sączu, blisko przebiegającej ponad korytem Dunajca magistrali wodociągowej, w nurt rzeki wjechała czerwona skoda.<p>
Osoba telefonująca o pomoc do straży pożarnej była tak roztrzęsiona, że musiała przekazać słuchawkę komuś innemu, by oficer dyżurny Miejskiej Komendy PSP mógł się dowiedzieć gdzie ma wysłać ratowników. <p>
Nad brzegiem Dunajca stali ludzie, którzy byli świadkami jak rozpędzona stara osobowa skoda 105 z bezdroża wjeżdża w rzekę i niczym amfibia posuwa się w poprzek dość szerokiego w tym miejscu koryta. Niestety pojazd czym dalej był od brzegu, tym bardziej zamieniał się nie w amfibię, a łódź podwodną. Kiedy woda sięgnęła dachu czerwonego samochodu, a kierowca nie wydostawał się z wnętrza, na pomoc rzucili się będący w pobliżu wędkarze. Inni starali się wezwać fachową pomoc. <p>
Kiedy przyjechała karetka pogotowia ratunkowego, radiowóz policji i wozy sekcji ratownictwa wodnego straży pożarnej wyziębiony kierowca skody był już na brzegu. Wskaźnik trzeźwości wykazywał, że ma 1,7 promila alkoholu we krwi.<p>
Po przewiezieniu kierowcy do szpitala lekarze stwierdzili, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wyjaśnianiem okoliczności tego dziwnego zdarzenia zajęli się policjanci, a strażacy przystąpili do wydobywania samochodu zatopionego przeszło 40 m od brzegu. Płetwonurkowie zmocowali liny holownicze dużych wciągarek i starali się zmniejszyć ciężar pojazdu umieszczając w nim specjalne pojemniki wypełnione powietrzem. Operacja zajęła im kilka godzin.

Autor artykułu: sś

20 medali małopolskich pływaków

Wednesday, July 19th, 2000

W Bielsku-Białej zakończyły się pływackie zmagania w ramach VI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. W ostatnim dniu zawodów na bielskim basenie, ustanowiono rekord Polski 16-latków na dystansie 1500 m st. dowolnym – Michał Rokicki (Victoria Racibórz) uzyskał czas 16.19,38 min. <p>
Mocnym akcentem zakończyli olimpijską rywalizację reprezentanci Małopolski. Wczoraj zdobyli 8 medali – 6 srebrnych i dwa brązowe.<p>
Wicemistrzami Olimpiady zostali: Gabriela Mosler (Unia Oświęcim) na 100 m st. grzbietowym – 1.07,71 min (wygrała Agnieszka Stanisławska z Novity Zielona Góra – 1.07,19), Ewa Musialik (Unia Oświęcim) na 200 m st. motylkowym – 2.22,64 min (wygrała Alicja Ślósarek z Posnanii – 2.22,42), Angelika Oleksy (Unia Oświęcim) na 800 m st. dowolnym – 9.24,34 min (wygrała Ślósarek – 9.15,94), sztafeta dziewcząt Unii Oświęcim 4 razy 100 m st. zmiennym – 4.45,17 min (wygrał Śląsk Wrocław – 4.45,05), Krzysztof Żołdak (Unia Oświęcim) na 200 m st. motylkowym – 2.10,61 min (wygrał Łukasz Drzewiński z MKP Gorzów – 2.06,48) i sztafeta chłopców Unii Oświęcim na dystansie 4 razy 100 m st. zmiennym – 4.07,98 min (wygrał MKP Gorzów – 4.04,55). Brązowe medale przypadły zaś: Łukaszowi Laskowskiemu (Unia Oświęcim) na 100 m st. klasycznym – 1.08,01 min (wygrał Jacek Borkowski z MKP Gorzów – 1.07,05) oraz Maciejowi Kacerowi (Unia Tarnów) na 200 m st. motylkowym – 2.11,38 min.<p>
Tym samym reprezentanci Małopolski (oświęcimianie i tarnowianin Kacer) wywalczyli w Bielsku-Białej 20 medali – 14 srebrnych i 6 brązowych. Są więc zadowoleni, choć nie kryją niedosytu – cóż, zabrakło choćby jednego złotego krążka…

Autor artykułu: wb