Archive for May, 2000

UOP w Garbarni?

Friday, May 19th, 2000

ZarzId Garbarni skierował do sIdu pismo, w ktůrym informuje, Ne syndyk masy upadłodciowej, Małgorzata Wolska, działa na szkodÍ klubu. Prezes Garbarni, Maciej GigoŮ, na konferencji prasowej powiedział oficjalnie, iN pani syndyk swoimi działaniami jasno potwierdza, Ne nie przyszła pomůc klubowi, tylko go zlikwidowaś.

Na dowůd tego przedstawiono akt notarialny, z ktůrego wynika, Ne miliony złotych mogłaby syndyk odzyskaś od dłuNnikůw Garbarni, gdyby tylko podjŚIa jakiekolwiek kroki w tym kierunku. Ale zdaniem zarzIdu syndyk nie jest zainteresowana dbaniem o dobro klubu, ograniczyła siÍ tylko do szukania tych, ktůrym Garbarnia winna jest pieniIdze.

Tymczasem powstały przy klubie Społeczny Komitet Obrony Interesůw Garbarni, na czele ktůrego stoi znany przed laty sÍdzia Wiesław Bartosik, przygotował szereg pism z prodbI o kontrolÍ nieprawidłowodci jakie przy ul.Rydlůwka nastIpiły w kilku ostatnich latach. SI to prodba o kontrolÍ do NajwyNszej Izby Kontroli, zgłoszenie nieprawidłowodci do prokuratury oraz informacja dla UrzÍdu Ochrony PaŮstwa w zwiIzku z kryminogennymi aspetkami wydarzeŮ jakie miały miejsce w klubie (prezes Maciej GigoŮ powiedział, Ne sugestia przekazania sprawy do UOP pojawiła siÍ w UrzÍdzie Miasta – przyp. red.).

- Trwa spůr o 6 hektarůw ziemi, ktůre sI w wieczystej dzierNawie Garbarni – můwi prezes Maciej GigoŮ. – Pani syndyk twierdzi, Ne ta ziemia nie jest juN nasza, wiÍc nie moNe jej uznaś za czŚiś klubowego majItku. Świadczy o tym akt notarialny z 12 listopada 1998 r. Gdyby przyjČÜ taki tok mydlenia, to w tym akcie notarialnym jest wyraľnie zapisane, Ne za ziemiÍ klub miał otrzymaś 7 mln. 882 tys. 466 zł. Kwota ta miała byś wpłacana do klubu w kwartalnych ratach, poczynajIc od pierwszego kwartału 1999 r. Mija juN szůsty kwartał, a pieniÍdzy nie ma. Dlaczego wiÍc pani syndyk nie dciIga tych pieniÍdzy wraz z odstekami za zwłokÍ i z doliczeniem waloryzacji? PrzecieN przez cały czas můwi nam, Ne jej nadrzÍdnym celem jest dbałočš o majItek Garbarni. MoNe ta jej dbałočš polega na ciIgłym sprowadzaniu rÍ^nych ekspertůw, ktůrzy za pieniIdze klubu dokonali nawet wyceny szafy jaka w Garbarni jest bodaj od poczItku jej istnienia. Nie chciałbym przypominaś ciIgle tych samych spraw, ale Garbarnia została postawiona w stan upadłodci za 27 tys. zł, a na podstawie tego aktu notarialnego, na ktůry powołuje siÍ syndyk dłuNnik jest nam winien juN ponad 3 mln. zł i ta pani nie zrobiła ani jednego kroku, by pieniIdze odzyskaś.

- To nie jedyny przykład działalnodci na naszI szkodÍ pani syndyk – můwi wiceprezes Stanisław Wůjcik. – Kiedy złoNylidmy jako zarzId do sIdu pismo z prodbI o wyraNenie zgody na działalnočš sportowI klubu na 3 miesiIce, to pani syndyk zamiast tego pisma, przedstawiła prodbÍ o przedłuNenie działalnodci, ale tylko na 1 miesiIc. Potem powiedziała nam, Ne pozwoli na tI działalnočš jak dostaniemy na niI poNyczkÍ od miasta. DziÍki uprzejmodci prezydenta Jerzego JedliŮskiego poNyczkÍ dostalidmy i wůwczas pani syndyk powiedziała, Ne ona siÍ na NadnI poNyczkÍ nie zgadza! Ie korzystaś moNemy tylko z ewentualnej dotacji. I znůw w ekspresowym tempie ludzie z UrzÍdu Miasta wraz z prezydentem JedliŮskim zrobili wszystko, Neby nam pomůc. DotacjÍ nam przyznano – dziÍkujemy za uratowanie nam Nycia! – a na razie pani syndyk nie zdČ^yła wymydliś nic nowego, by nas zniszczyś. Te wszystkie jej działania skonsolidowały ,garbarzy”. DziÍki Jerzemu Jasiůwce powstała Rada Sponsorůw klubu, skupiajIca 9 jednostek. Pierwsze pieniIdze, 14 tys. zł, juN na potrzeby naszych sekcji młodzieNowych przekazano. Teraz juN wierzÍ, Ne Garbarnia nie da siÍ nikomu zniszczyś.

Janusz KOZIOL

Autor artykułu: Janusz Kozioł

WADOWICE: Wielkie tłumy, wielkie wzruszenia

Friday, May 19th, 2000

W Wadowicach zapanowało w czwartek wielkie poruszenie. Już próby polskich artystów na Rynku dały rano przedsmak tego, co wydarzyło się wieczorem na wielkim koncercie dla Ojca Świętego. Tłumy osób, przypominające te z czerwcowej wizyty Ojca Świetego, towarzyszyły wszystkim odbywającym się w mieście imprezom. Na zdjęciu: publiczność zgromadzona przed kościołem pw. św. Piotra Apostoła podczas koncertu Józefa Skrzeka. Artysta wykonał z okazji urodzin papieża skomponowane przez siebie oratorium. W koncercie towarzyszyli mu: Aleksandra Karmańska (sopran), Eugeniusz Lazar-Dziubek, Wiesław Komasa (słowo mówione), Mirosław Muzykant (instrumenty perkusyjne), Warszawski Chór Międzyuczelniany z kościoła św. Anny pod dyrekcja Janusza Dąbrowskiego oraz kapela góralska Wałosi z Istebnej. Wystąpili także Kuba i Maciej Molęda oraz Orkiestra Cementowni Górażdże. Całość poprowadził Sławomir Drygalski. Ksiądz dziekan Tadeusz Kasperek, powiedział nam po koncercie, że nigdy nie widział tak wzruszonego muzyka. Józef Skrzek obiecał, że wróci jeszcze do Wadowic, by tutaj zagrać. Na koncercie pojawił się witany oklaskami ks. kardynał Franciszek Macharski, honorowy patron obchodów papieskich urodzin.

(greg) Fot. Grzegorz SPISAK

Autor artykułu: greg

Z 52 metrów do bramy

Wednesday, May 17th, 2000

Wisła Kraków rozegrała wczoraj na swoim boisku sparingowy mecz z BKS Bochnia. W pierwszym kwadransie goście stworzyli kilka sytuacji bramkowych, ale strzał Imiołka i Burasa mijały minimalnie bramkę, lub piłka lądowała w rękach Sarnata. Ostre strzelanie rozpoczęli wiślacy w 15 minucie, gdy Brasilia z rekordowej odległości (środkowa linia boiska) 52 metry, widząc wysuniętego bramkarza BKS-u trafił do bramki. Kolejne 15 minut, to popisowe akcje krakowian zakończone celnymi trafieniami. Końcowy wynik 8:1. Mecz z ambitnie grającym zespołem bocheńskim krakowianie potraktowali jako ostry trening strzelecki, co być może zaprocentuje w najbliższym spotkaniu wyjazdowym z Zagłębiem Lubin.

Autor artykułu: Leszek JAKIMOWSKI

Hyży w Broku

Wednesday, May 17th, 2000

Andrzej Hyży, czołowy koszykarz tarnowskich Azotów najprawdopodobniej w przyszłym sezonie zagra w barwach Broku Czarnych Słupsk. Gaża Hyżego za sezon sięgać ma 130 tys. dolarów, a jego partnerem ma być także Rajmondas Miglinieks (obecnie Anwil).

Autor artykułu: n

Nie będzie śliwowicy

Wednesday, May 17th, 2000

Najpiękniejsze w Małopolsce łąckie sady z przemarzniętymi kwiatami wyglądają przygnębiająco. W polach jest tak sucho, że każdy krok wznieca obłoczek kurzu. Rolnicy i sadownicy zgodnie kiwają głowami: to nie będzie dobry rok. Księża odprawiają msze, by wyprosić deszcz. – Mam 5 hektarów sadu – opowiada Michał Cebula, sadownik z Gołkowic na Sądecczyźnie. – Dwa z nich przemarzły całkowicie, reszta jest zagrożona suszą. – Ciekawe, że mróz tak nierówno chodził – mówi Stanisław Faron z Czarnego Potoku. – U mnie zabił 20-30 proc. spodziewanych plonów. Ale tym, którzy mieli sady w dolinach, ściął prawie wszystko. Ogółem straty w łąckich sadach szacowane są na 70 proc. Dochodzi do tego susza.

Autor artykułu: Marta PIĘTKA

Amerykańska metoda, polskie materiały

Friday, May 12th, 2000

Wczoraj w Karniowicach (powiat ziemski krakowski, gmina Zabierzów), na placu budowy słynnego kurhanu księdza Stanisława Fijałka, stanął olbrzymi balon o średnicy około 25 metrów. Na balonie powstanie półkolista kopuła, która przykryje karniowicki kurhan. Ksiądz Fijałek zdecydował na zastosowanie przy jej budowie nowoczesnej, amerykańskiej metody.
- Przy budowie tej kopuły spotyka się idea ekumenizmu i ekologii – mówi proboszcz Fijałek.
A dlaczego ekumeniczna?
- Bo kurhan wymyślił katolik, a kopułę buduje zielonoświątkowiec – odpowiada ksiądz.
Przypomnijmy, że ten pierwszy w Europie nowożytny kurhan zajmuje obszar 5 arów. Jego średnica sięga 25 metrów. Budowla jest częściowo wkopana w ziemię, a w przyszłości półkolista kopuła zostanie przykryta warstwą ziemi, na której będą rosły drzewa iglaste, skalniaki, kwiaty. Kiedyś znajdzie tu swój pochówek aż 1500 zmarłych.

na zdj.
Wczoraj na placu budowy nadmuchano olbrzymi balon, który posłuży do zbudowania kopuły kurhanu
Fot. Agnieszka FILIPOWICZ

Autor artykułu: AF

W 65. rocznicę śmierci Piłsudskiego

Friday, May 12th, 2000

Szwadron Ułanów Małopolskich, żołnierze VI Brygady Desantowo-Szturmowej, chór ,Organum”, ,Małe Słowianki”, aktorzy i uczennice Zespołu Szkół Odzieżowych – to główni bohaterowie uroczystości ,W hołdzie Marszałkowi”, zorganizowanej przez Młodzieżowy Dom Kultury Fort 49 dla uczczenia przypadającej dziś 65. rocznicy śmierci Józefa Piłsudskiego.
Ułani wjeżdżający do fortu zostali obsypani przez widzów 1000 tulipanów. Goście honorowi wjechali zabytkowymi samochodami wypożyczonymi specjalnie na tą okazję od Automobilklubu Krakowskiego. Wśród nich znaleźli się płk Roman Bąkowski – najstarszy żyjący w Krakowie oficer kawalerii II Rzeczypospolitej i generał brygady Bohdan Zieliński – najstarszy, 94-letni generał AK.

na zdj.
Uroczystością ,W hołdzie Marszałkowi” zorganizowaną w 65. rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego (przypada dzisiaj, 12 maja), rozpoczęły się Dni Fortu 49 na Wzgórzych Krzesławckich w Krakowie. Z takiej okazji nie mogło zabraknąć Szwadronu Ułanów Małopolskich

Autor artykułu: Chyl

Parowy i zabytkowy

Friday, May 12th, 2000

OLKUSZ
Walec parowy stojący na honorowym miejscu przed budynkiem olkuskiego Zarządu Dróg, napawa dumą dyrektora Mirosława Oleksego. Maszyna została wyprodukowana w Wiedniu w firmie Prager Maschinenbau AG w roku 1910.
Trójkołowa maszyna opalana węglem i drewnem waży 14 ton i ma silnik o mocy 35 koni mechanicznych. Porusza się z prędkością 5 km na godzinę i przez blisko 60 lat służyła olkuskim drogowcom.
W roku 1980 zdecydowano o przekazaniu leciwej maszyny do muzeum do Zawiercia. Na zasłużoną emeryturę dojechał sam. Gdy przed kilkoma laty likwidowano skansen maszyn parowych, powrócił do Olkusza ogołocony z cennych części mosieżnych. Zaszkodził mu bardziej kilkunastoletni muzealny odpoczynek niż wiele dziesiątków lat pracy.
Na zdjęciu:
Dyrektor Mirosław Oleksy na tle parowego walca zdobiącego olkuski Zarząd Drogowy.
Fot. Jerzy NAGAWIECKI

Autor artykułu: (naga)